Archive for Lipiec, 2016

Systematyczność kluczem do właściwej peięgnacji

Nawet najlepszy krem czy serum nie zdziała cudów, kiedy użyjemy go tylko raz lub od wielkiego dzwonu, gdy sobie o nim przypomnimy. Co prawda napięcie skóry lub zmniejszenie wydzielania sebum możemy zaobserwować od razu, jednak aby dbanie o urodę przyniosło trwałe efekty, ważna jest systematyczność stosowania kosmetyków.
Te, które regulują funkcje skóry, nawilżają ją i przeciwdziałają starzeniu, powinny być stosowane codziennie. Niektóre kosmetyki, takie jak peelingi czy maski, dają efekty już zastosowane okazjonalnie, jednak sięganie po nie regularnie raz czy dwa w tygodniu sprawi, że nasza skóra będzie zauważalnie lepiej odżywiona, bardziej promienna i piękniejsza. Ważne jest również dokładne oczyszczanie cery, aby mogła ona zaabsorbować wszystkie składniki.
Systematyczność w dbaniu o urodę można sobie wypracować, zamieniając stosowanie kosmetyków w element codziennych porannych i wieczornych rytuałów. Ułatwimy sobie sprawę również, umieszczając słoiczki i tubki z kremami w miejscu, gdzie najczęściej ich używamy. Kremy na dzień – w łazience, na noc – na szafce przy łóżku, by od razu rzucały nam się w oczy. Warto również mieć przy sobie w torebce lub na biurku kosmetyki takie jak krem do rąk, balsam do ust czy środki na spierzchniętą lub swędzącą skórę, które stosujemy doraźnie.

Jaki działa kwas hialuronowy

Zawarty w wielu kosmetykach nawilżających oraz do cery dojrzałej kwas hialuronowy działa bardzo korzystnie na strukturę skóry. Naturalnie występuje przede wszystkim w głębszych jej warstwach, ale też w innych częściach organizmu. Zatrzymuje w niej wodę, wypełnia przestrzenie międzykomórkowe i wraz z kolagenem i elastyną odpowiada za jędrność skóry. Z wiekiem jego zawartość maleje, co ma wpływ na zmiany w strukturze skóry i jej wiotczenie. Kosmetyki z kwasem hialuronowym wpływają na młody wygląd, ale także na nawilżenie cery. Są przy tym wyjątkowo skuteczne w porównaniu z innymi składnikami, bowiem działają na głębszych warstwach, wiążąc tam cząsteczki wody i zapobiegając ich utracie oraz przywracają skórze jędrność i wygładzając ją. Ponadto kwas hialuronowy przyspiesza gojenie naskórka, dlatego może być stosowany po peelingach i zabiegach kosmetycznych, po opalaniu oraz na drobne otarcia.
Dzięki wyjątkowo silnej higroskopijności – czyli przyciąganiu wody – kosmetyki z kwasem hialuronowym korzystnie wpływają także na kondycję skóry przesuszonej i odwodnionej. Ułatwiają też przenikanie innych substancji w głąb skóry. Składnik ten znajdziemy w takich produktach jak krem, serum czy maski odżywcze i nawilżające.

Jak działa zielona herbata w kosmetykach

Znana ze swoich właściwości prozdrowotnych od dawna zielona herbata znajduje wszechstronne zastosowanie w pielęgnacji urody. Znajdziemy ją w składzie wielu kosmetyków, często stanowi również podstawę kompleksu substancji aktywnych. Swoje działanie zawdzięcza m. in. wysokiej zawartości polifenoli, czyli naturalnych przeciwutleniaczy.
Oprócz zwalczania wolnych rodników, a więc zapobiegania uszkodzeniom skóry głównie pod wpływem promieni UV, ekstrakt z zielonej herbaty działa łagodząco i przeciwzapalnie. Dlatego sprawdza się w walce z podrażnieniami, trądzikiem i niedoskonałościami, chroni przed bakteriami i grzybami. Kosmetyki z zieloną herbatą regulują funkcje skóry, zmniejszają zaczerwienienie i łuszczenie, zmniejszają nadmierne wybieranie sebum, ale nie wysuszają. Dlatego składnik ten znajdziemy w produktach przeznaczonych do pielęgnacji różnych typów skóry. Ekstrakt przyspiesza też regenerację i gojenie, także poparzeń słonecznych. Dobrze działa również na cerę ze skłonnością do rozszerzonych i pękających naczynek.
Efektem stosowania kosmetyków z zieloną herbatą będzie skóra gładka, o jednolitym kolorycie, rozświetlona i bez nadmiaru sebum ani błyszczenia oraz wolna od podrażnień.

Witaminy w służbie urody

Dzisiejsze kosmetyki zawierają najprzeróżniejsze składniki aktywne, we wszystkich niemal jednak znajdziemy znane od lat witaminy. Kluczowe dla zdrowia, urody i funkcjonowania komórek organizmu, mogą działać w różny sposób na naszą skórę.
Wit. A znajduje się w kosmetykach przeciwzmarszczkowych, ale nie tylko. Zwiększa gęstość i jędrność skóry, stymuluje produkcję włókien kolagenowych oraz nowych komórek.
Witaminy z grupy B obecne w kremach, maskach i tonikach wpływają na utrzymanie prawidłowych funkcji skóry. Najpopularniejsza z nich jest wit. B5, która pozwala zachować jędrność i elastyczność, przyspiesza gojenie i regenerację, a także wzrost włosów. Często występuje w kosmetykach w postaci prowitaminy – D-panthenolu. Wit. B6 działa przeciwzmarszczkowo i przeciwtrądzikowo, pozwala zachować odpowiednie nawilżenie. Biotyna reguluje funkcjonowanie zarówno skóry suchej i łuszczącej się, jak i łojotokowej z rozszerzonymi porami.
Wit. C jest bardzo silnym przeciwutleniaczem, pozwala zachować skórze młodość, rozjaśnia ją i wspomaga produkcję kolagenu.
Wit. E także ma działanie antyoksydacyjne, doskonale nawilża skórę i wygładza ją. Obecna powszechnie w kosmetykach do każdego typu cery.
Wit. K, ze względu na swój udział w procesach krzepnięcia krwi oraz działanie przeciwzapalne i łagodzące, występuje często w kosmetykach do skóry naczynkowej.

Rola witaminy A w kosmetykach

Nazywana jest, obok wit. E, witaminą młodości. Witamina A to również ta sama, z powodu której zaleca się jeść marchew, aby mieć dobry wzrok. Wykazuje bardzo skuteczne – a przy tym wszechstronne działanie w kwestii dbania o urodę.
Witamina A występuje w kilku różnych aktywnych biologicznie postaciach. Kosmetyki przeciwstarzeniowe do codziennej pielęgnacji zawierają retinol, czystą jej postać, przekształcaną w komórkach w związki czynne. Charakteryzuje się tym, że nie podrażnia skóry, działając przy tym skutecznie w jej głębszych warstwach. Witamina A w kosmetykach wpływa na tworzenie nowych, zdrowych komórek, a więc odnowę i ujędrnienie skóry. Działa wszechstronnie, powodując pogrubienie, zwiększenie sprężystości, a także redukując występujące z wiekiem przebarwienia i wzmacniając naturalne mechanizmy obronne.
Retinoidy, czyli pochodne wit. A skoncentrowane występują w maściach i płynach przeciwtrądzikowych na receptę. Także jednak retinol obecny w drogeryjnych i aptecznych kremach pomoże zredukować ten problem. Retinol reguluje wydzielanie sebum, zwęża pory i redukuje zmiany zapalne. Początkowo może powodować ściągnięcie, wysuszenie skóry, jednak z czasem reguluje jej poziom nawilżenia.
Kosmetyki z dużą zawartością witaminy A mogą zwiększać wrażliwość skóry na słońce, dlatego w lecie należy te najbardziej skoncentrowane stosować co kilka dni lub na noc, a w dzień pamiętać o filtrach przeciwsłonecznych.

Przeciwutleniacze w kosmetykach – jaka jest ich rola?

Wiele się o nich mówi, zawarte są w każdym niemal produkcie służącym pielęgnacji urody. Czym właściwie są przeciwutleniacze? Słyszałaś zapewne, że zawarte w kosmetykach opóźniają procesy starzenia się. To prawda. W jaki sposób działają? Tlen, którym oddychamy, może nam również szkodzić. Jako bardzo reaktywny pierwiastek przyłącza się do innych cząsteczek i "kradnie" ich elektrony. Te z kolei przyciągają ujemnie naładowane ładunki z kolejnych cząsteczek i tak dalej niczym w domino. Tak powstają wolne rodniki. Ich liczba zwiększa się m. in. pod wpływem promieni słonecznych, ale też toksyn, zanieczyszczeń i codziennego stresu. Taka reakcja może doprowadzić do uszkodzenia cząsteczek DNA, sprawiając, że komórki skóry nie są w stanie już dłużej regenerować się ani dzielić. W rezultacie skóra starzeje się szybciej. Przeciwutleniacze również łatwo ulegają reakcjom z innymi cząsteczkami chemicznymi. Jednak działają one tak, że chronią struktury komórkowe przed wolnymi rodnikami. Kosmetyki zawierające przeciwutleniacze chronią więc naturalne tempo reakcji i podziałów w skórze, aby nie została ona uszkodzona i nie starzała się przedwcześnie. Co widoczne jest gołym okiem w świeżej i jędrnej cerze o zdrowym kolorycie.

Czym są kremy BB?

Kremy BB to kosmetyki, które swoją ogólnoświatową karierę rozpoczęły w Azji, szczególnie w Japonii. Tzw. Beauty Balm mają za zadanie zapewniać nieskazitelną cerę, a żeby to osiągnąć działają jednocześnie jak podkład i głęboko odżywiający krem oraz baza pod makijaż. Większość azjatyckich BB ma również bardzo wysokie filtry UV, bowiem tamtejsze kobiety niemal obsesyjnie wystrzegają się słońca, które wpływa na urodę przyspieszając starzenie.
Połączenie podkładu i kremu zrobiło ostatnio furorę na całym świecie. Kremy BB to tak naprawdę następcy kremów tonujących, spełniających podobne funkcje. Są jednak bardziej dostosowane do potrzeb różnych typów skóry, a nowocześniejsze pigmenty idealnie stapiają się z nią, nie pozostawiając widocznej maski. Kremy BB poprawiają wygląd cery rozświetlając ją, nierzadko dzięki drobinkom rozpraszającym światło. Nie dają matowego, płaskiego wykończenia, a efekt młodzieńczej i promiennej skóry. Kosmetyki te stanowią alternatywę dla tradycyjnego makijażu u osób, które potrzebują tylko delikatnego wyrównania kolorytu. Przypadną do gustu także osobom, które nie mają rano zbyt wiele czasu, aby nakładać na twarz kolejno kilka kosmetyków spełniających różne zadania.

Olejek w sprayu – najbardziej wielofunkcyjny kosmetyk

Szczególnie latem szukamy wielofunkcyjnych kosmetyków, które sprawdzą się podczas wyjazdów. Do tego rodzaju produktów należą olejki w sprayu do włosów i ciała. Jedna buteleczka nie zajmuje wiele miejsca w walizce ani na półce w łazience i sprawia, że dbanie o urodę staje się proste i przyjemne jak nigdy dotąd. Nic dziwnego, że coraz więcej firm ma je w swojej ofercie.
Olejek w sprayu możesz rozprowadzać bezpośrednio na skórę lub nałożyć niewielką ilość na dłoń i dopiero rozetrzeć. Na wakacjach sprawdzi się szczególnie dobrze, gdyż skóra i włosy częściej narażone są na wysuszenie. Olejek wtarty we włosy w bardzo małej ilości działa jak chroniąca je odżywka bez spłukiwania, a w większej ilości zapewni regenerację po myciu. Doskonale nawilży i zmiękczy skórę całego ciała, nawet dłoni i stóp. Może także przez pewien czas zastąpić krem do twarzy. Najlepiej jednak stosować go tylko na noc, by uniknąć pozostawienie na skórze błyszczącej się warstwy.
Kosmetyki tego rodzaju zawierają zazwyczaj mieszankę kilku olei, takich jak arganowy, makadamia, awokado, brzoskwiniowy, orzechowy czy jojoba. Bazę stanowi neutralny w zapachu i dobrze wchłaniany olej, na przykład z nasion soi i migdałów. Dodatkowo olejki w sprayu zawierają składniki ułatwiające wchłanianie przez skórę oraz witaminy i przeciwutleniacze.

Pielęgnacja włosów – postaw na olejki

Piękne włosy są ozdobą każdej kobiety. Wcale nie muszą sięgać co najmniej do pasa, najważniejsze, aby były zadbane. Suche, rozdwojone, z przerzedzonymi końcami nie będą dodawały urody. Popularna ostatnio pielęgnacja z wykorzystaniem naturalnych olejków znacząco poprawia kondycję włosów. Nie naprawi co prawda już rozdwojonych końcówek, jednak zapobiega ich powstawaniu, nadaje włosom miękkość i sprężystość, nadaje cudowny połysk oraz zabezpiecza przed uszkodzeniami.
Moc olejków odkryli już i wykorzystują producenci kosmetyków. Najcenniejszy jest olej arganowy i macadamia, pozyskiwane z afrykańskich upraw. Na włosy doskonale wpływa również masło karite (shea), olej migdałowy, kokosowy, czy z pestek malin, a także wielu innych nasion.
Wybierając gotowe kosmetyki z olejkami nie musisz obawiać się, że dobroczynnych składników jest w nich za mało. Pełne składników aktywnych olejki działają na włosy już w niewielkich ilościach, naprawdę wystarczy jedna kropla. Nakładając gotową odżywkę czy serum, zamiast samodzielnie tworzyć mikstury, nie będziesz mieć problemów ze zmyciem nadmiaru produktu, a kosmetyki te zawierają też witaminy, ceramidy, czy składniki zapobiegające elektryzowaniu się i plątaniu pasm.

Makijaż na lato

Część z nas nie może zrezygnować z malowania się całkowicie, gdyż potrzebuje zakryć niedoskonałości lub schludny makijaż musi mieć w pracy. Jednakże kosmetyki, których używamy przez cały rok, niekoniecznie sprawdzą się podczas upałów.
Latem najlepiej postawić na minimalną ilość produktów – w ten sposób unikniemy ich "warzenia się" na twarzy, spływania z potem i podrażnień. Najlepsze będą podkłady o beztłuszczowych formułach lub mineralne dobrane do rodzaju cery. Jeżeli skóra jest jednolita, bez większych niespodzianek, wystarczy lekki krem BB lub nawet sam puder do zmatowienia strefy T. Zrezygnuj z nakładania wielu warstw kosmetyków, postaw na podkreślenie naturalnej urody – wytuszowane wodoodporną maskarą rzęsy i błyszczyk lub pomadkę w cielistym albo przypominającym naturalną czerwień warg odcieniu. Sięgając po róż i rozświetlacz, w letnim makijażu wybieraj kosmetyki sypkie. Podobnie z bronzerem. To z kolei kosmetyk wręcz stworzony na tę porę roku, może udawać opaleniznę, zanim ją nabędziesz. Nie przesadź jednak z ilością, by cera nie wyglądała ciężko.
Wybór mocno kryjącego korektora na lato może okazać się większym problemem, te kosmetyki rzadko bywają lekkie. Postaw przede wszystkim na taki, który nie pozostawia tłustej warstwy oraz idealnie stapia się ze skórą. Możliwe też, że do zakrycia niedoskonałości w lecie będziesz potrzebować ciemniejszego niż przez resztę roku odcienia.

Lekarze, a kosmetolodzy

Rośliny są bogatym źródłem substancji aktywnych biologicznie, bardziej bliskich człowiekowi niż związki syntetyczne. Wynika to z faktu, że wiele składników roślinnych wykazuje chemiczną budowę analogiczną lub zbliżoną do związków występujących w organizmie ludzkim. Składniki roślin są czynnikami utrwalającymi stan równowagi w ludzkim organizmie od początku istnienia człowieka. Każda roślina lecznicza działa wielokierunkowo, regulując różnorodne procesy fizjologiczne. Specyficzny sposób oddziaływania substancji roślinnych ma też bardzo często doskonałe właściwości kosmetyczne, gdyż uroda jest w dużej mierze pochodną zdrowia. W dzisiejszych czasach człowiek coraz częściej korzysta z dobrodziejstw jakimi darzy nas natura. Lekarze oraz kosmetolodzy szukając związków bogatych w witaminy i mikroelementy, wspomagających funkcjonowanie organizmu i jednocześnie mogących poprawić wygląd naszej skóry, sięgnęli do głębin morskich. W morzu żyje bowiem ponad 500 tysięcy gatunków roślin i zwierząt. Jednym z cenniejszych darów morza okazały się algi, a właściwie – używając prawidłowej nazwy botanicznej – glony. Algi to ogólna nazwa ogromnej grupy, najczęściej samożywnych, wodnych organizmów o bardzo zróżnicowanej wielkości: od kilku milimetrów do kilku metrów.

Kobiety w okresie baroku

Kobiety nosiły ze sobą specjalne woreczki, do których zwabiano wszy i inne robactwo. Makijaż twarzy był wyrazisty i miał on za zadanie zatuszować wszelkie defekty związane z brakiem higieny. Kobiety w tych czasach nakładały na twarz emalię i przyklejały modne pieprzyki o ukrytym znaczeniu. Damy mające pieprzyk w okolicach ust były skłonne do flirtów. Umiejscowienie na lewym policzku sygnalizowało, iż ma stałego partnera, natomiast pieprzyk w kąciku oka charakteryzował kobiety tętniące życiem. Damy ozdobnymi naklejkami z jedwabiu tuszowały wykwity skórne i ugryzienia po owadach. Charakterystyczne dla tego okresu były ciemne i mocne brwi, róż na policzkach i usta w kolorze intensywnej czerwieni i fioletu. Jeśli dziś za ideał piękna uznajemy bardzo szczupłe modelki, lansowane przez popkulturę, prawdopodobnie kilka kobiet pięknych znaleźlibyśmy we wczesnym średniowieczu, w którym rycerze bronili honoru pań o budowie co najmniej drobnej. Ale już renesans jest rajem dla zwolenników kobiet o kształtach bardziej wybujałych. Przenosząc się zaś do czasów bliższych współczesności nie trudno zauważyć, iż największe gwiazdy wczesnego Hollywoodu zwykle miały czym się pochwalić w kwestii „kobiecych kształtów”.

Renesans i barok, a piękno

W okresie renesansu kanonem piękna były kobiety pulchne, barczyste z wysoko podniesionymi piersiami. Damy ostentacyjnie i bez wstydu reprezentowały swe krągłe wdzięki. Podejście do higieny różniło się nieco od reprezentowanego w średniowieczu. Mycie ciała wodą stosowały niższe warstwy społeczne, natomiast zamożni kąpali się w perfumowanej wodzie z mlekiem. Włosy odgrywały ogromną rolę w wizerunku kobiet. Długie, gęste i lśniące loki dodawały atrakcyjności opadając na głębokie dekolty dam. W sztuce makijażu używano roślin, które posiadały właściwości barwiące. Do ust i policzków stosowano czerwony sok z sandałowca wschodnioindyjskiego. Kobiety dbały o skórę nakładając maseczki upiększające z mlecznej pasty chlebowej. Do wybielenia skóry twarzy używano żelatyny, natomiast na piegi najlepsze było srebro rozpuszczone w winie. Do depilacji stosowano preparaty z tlenku wapnia i niebezpiecznego arsenu. Barok był okresem w którym dominował ideał kobiety puszystej o łagodnych rysach twarzy i ciepłym kokieteryjnym spojrzeniu. Najważniejsza była estetyka i przepych. Włosy golone a głowy pudrowane srebrzystym pudrem. Na nich mocno perfumowana peruka, która była idealnym miejscem wylęgarni wesz.

Kosmetologia, a antyczna Grecja

Omawiając kosmetologię należy wskazać, iż ślady upływu czasu na jej twarzy zauważyli dopiero, gdy zmienili sposób oświetlania rzeźby. Odkrycie potwierdziły lipcowe badania w tomografie komputerowym. Okazało się, że rzeźbiarz dodał do idealnej wapiennej rzeźby gipsowe zmarszczki. Kolejnym przystankiem w historii urody jest antyczna Grecja i Rzym. To tu mamy po raz pierwszy do czynienia z ideałem piękna bardzo zbliżonym do współczesnego. Zatem antyczna piękność odznaczała się regularnością rysów, proporcjonalnością ciała oraz jego naturalnością, która siłą rzeczy kojarzy się z gracją. Silnie widoczne były również upodobania do wyrzeźbionych sylwetek, nawet atletycznych. Z tej przyczyny rzymianie preferowali nieduże piersi. Źródła mówią o Spartankach, które obwijały piersi ciasnym bandażem, aby zahamować ich wzrost. Tak właśnie powstały pierwsze staniki. W związku z czym za przykład mogą posłużyć egipscy faraonowie, którzy tak byli przywiązani do swych żon-faraonek, że po śmierci zamurowywali się z nimi na żywca w grobowcach pod piramidami, żeby nie dopadły je broń boże jak Telimenę nieobyczajne mrówki faraona. Balsamowali też swoje lube, aby po śmierci przypadkiem nie rozchorowały się w trumnie.

Aspekt kosmetologii

Według starożytnego kanonu piękna twarz pudrowano jasną ochrą a następnie w celu uwydatnienia delikatności rysowano niebieskie żyłki. Egipcjanie szczególną uwagę zwracali na makijaż oczu. Związane było to zarówno z obrzędami religijnymi jak i ze względów higienicznych. Jeżeli chodzi o aspekt religijny to dotyczył on oddawania czci najwyższemu bóstwu mianowicie bogowi Słońca Re, którego symbolem jest oko. Ze względów bardziej przyziemnych, makijaż chronił oczy przed stanami zapalnymi wywoływanymi przez kurz, słońce i owady. Oko obrysowywano czarną lub zieloną kredką, w taki sposób by przypominało kształtem migdał a kreska na górnej powiece przedłużano do skroni. Brwi po wcześniejszym całkowitym goleniu rysowano czarnym węglowym ołówkiem. Usta z precyzyjnie obrysowanym konturem wypełniane były na pomarańczowo lub czerwono. Kolor do barwienia ust Egipcjanie pozyskiwali w ochry, naturalnego pigmentu bogatego w żelazo o barwie od żółtej do brązowej. Ochra wykorzystywana była również do malowania sutków na czerwono w celu uwydatnienia kobiecości. Henna w kolorze czarnym malowano paznokcie u stóp i rąk. Niemieccy naukowcy, którzy mają szczęście opiekować się przechowywaną w Berlinie rzeźbą, odkryli niedawno, że królowa w chwili powstawania portretu miała już zmarszczki i worki pod oczami.

Starożytny Egipt, a kosmetyka

W Starożytnym Egipcie kanonem piękna były kobiety o smukłych, wąskich, chłopięcych biodrach i długich nogach. Skóra chroniona była przed działaniem promieni słonecznych, ponieważ opaleniznę uznawano za przejaw prostoty, natomiast jasność skóry była oznaką dostojeństwa i zamożności. Zabiegami pielęgnacyjnymi zajmowały się niewolnice. To one odpowiedzialne były za kąpiele, masaże, namaszczanie olejkami a nawet makijaż. Do mycia ciała używano pasty, która zawierała substancje odtłuszczające oraz pieniące, w skład której wchodziła mieszanina popiołu i gliny. Z historycznych źródeł wiemy, że Kleopatra zażywała kąpieli w kozim mleku, ze względu na dobre właściwości nawilżające mleka. Do wygładzania ciała używano specjalnych kosmetyków ze sproszkowanym alabastrem. Po kąpieli namaszczano się olejkami zapachowymi, na co mogły sobie pozwolić również niewolnice, gdyż była to dla nich część zapłaty. Włosy były atrybutem seksualnego powabu. Egipcjanki farbowały je naturalnymi barwnikami roślinnymi. Kolor czarny pozyskiwano z indygo, liści tropikalnej rośliny indygowca barwierskiego, natomiast kolor brunatno – brązowy z henny. Egipcjanki nosiły peruki, które chroniły głowę i ramiona przed palącym słońcem.

Kanony piękna

Prześledzenie kanonów piękna na przestrzeni wieków nie ułatwi wskazania, jakie kobiety na pewno uznane zostaną za piękne zawsze i wszędzie. Czy dziś, według współczesnych kanonów a nie indywidualnych preferencji, za piękną uznalibyśmy kobietę otyłą, z olbrzymim brzuchem, oklapłymi piersiami i wielkimi pośladkami? Zapewne nie. A był to kobiecy ideał naszych pierwszych przodków z epoki paleolitu. Nic więc dziwnego, że w jaskiniach z epoki lodowcowej znaleziono szminki do ust wykonane z barwnika roślinnego. Kosmetyka była znana od najdawniejszych czasów, chociaż nie udało się określić kto, kiedy i gdzie zaczął poprawiać swą urodę przez stosowanie kosmetyków. Jak dowodzą źródła człowiek w czasach prehistorycznych stosował pewne zabiegi, które z przekonaniem można uznać jako początki stosowania kosmetyków. Było wiele sytuacji, w których ze względu na okoliczność i funkcję malowano ciało i twarz. Z czasem plemiona doszły do wniosku, iż nacieranie się kwiatami i liśćmi niweluje nieprzyjemny zapach ciała a niektóre soki roślinne łagodzą skutki skaleczeń i otarć. Czy rzeczywiście bardziej podobają nam się wychudzone sylwetki, niż te kształtne, gdzie jest się do czego przytulić? Kiedyś bez wątpienia było inaczej.

Dbanie o urodę

W późniejszym średniowieczu kobiety chcąc osiągnąć modne wtedy wysokie czoło, wyskubywały sobie włosy. Elżbieta I, która straciła włosy w wyniku stosowania ołowiowego makijażu wprowadziła modę na wielkie obwieszone drogimi kamieniami peruki. Noszenie każdego dnia ciężkiej, obwieszonej kamieniami peruki przyprawiało kobiety do wad postawy i bólu kręgosłupa. Peruki były warstwowe i noszono je również latem, co powodowało przegrzanie. Sztuczne peruki były masą splątanych włosów ludzkich i końskich. Nigdy ich nie prano, więc były brudne. Były to idealne warunki do wylęgania się pcheł. Piękno to podstawowa kategoria estetyki, określająca czynniki i zasady przeżyć estetycznych. Poczynając od starożytności powstało wiele teorii piękna. Najstarsza w naszym kręgu cywilizacyjnym została sformułowana przez Platona, obejmując zarówno wartości moralne, jak i praktyczne. Dążenie do piękna jest właściwe naturze ludzkiej, a skłonność do upiększania się cechuje przede wszystkim panie, które już od najdawniejszych czasów mocno przywiązywały wagę do wyglądu zewnętrznego. Piękno jest terminem niezwykle trudnym do zdefiniowania. Według socjologów na postrzeganie tego co jest piękne wpływają przede wszystkim czynniki kulturowe.

Historia, a kosmetyka

Mogłoby się wydawać, że pogoń za pięknym wyglądem jest znakiem naszych czasów jednak nic bardziej mylnego. Zastrzyki z jadu kiełbasianego, odsysanie tłuszczu, implanty a kiedyś wapno, ołów, rtęć. To wszystko w imię piękna. Kobieta zrobi wszystko, by stać się piękniejsza, czasami płacąc zdrowiem czy życiem. Starożytni Egipcjanie przykładali dużą wagę do usunięcia owłosienia ze swoich ciał. Eleganckim, bogatym paniom golono głowy i zakładano peruki. Zdejmowano je jedynie, gdy miało dojść to intymnych spotkań z mężczyznami, gdyż dotykanie kobiecej łysiny było czynnością wybitnie erotyczną. Przez tysiące lat uważano, że bladość jest oznaką piękna. Damy unikały ekspozycji na słońcu ochraniając się parasolkami, szczelnie zakrywającymi ciało sukniami, rękawiczkami i kapeluszami z szerokim rondem, ale bez denka. Opalenizna charakteryzowała biedaków, zaś bladość kobiety wysokiego statusu społecznego. Unikanie słońca za murami pałaców nie wystarczało, wymyślono więc kosmetyki rozjaśniające. W czasach średniowiecza, aż do końca XVIII wieku najpopularniejszym kosmetykiem rozjaśniającym cerę modnych dam był makijaż na bazie bieli ołowiowej. Kosmetyk zyskał mistyczną nazwę Duchy Saturna. Ukrywał one straszliwe skutki jego długotrwałego stosowania, takie jak utratę włosów czy śmierć w wyniku zatrucia organizmu.

Składniki naturalne, a kosmetyka

Składniki naturalne stosowane w kosmetyce mogą być trojakiego pochodzenie: roślinnego, zwierzęcego i mineralnego. Obecnie w pielęgnacji ciała są preferowane szczególnie surowce i składniki roślinne. Oprócz znanych od lat surowców, takich jak: rumianek, nagietek, brzoza pokrzywa i wiele innych, wprowadza się do kosmetyki światowej „nowe”, np. oczar wig, miłorząb, glony, odkrywając na nowo ich właściwości kosmetyczne, często wykorzystywane od najdawniejszych czasów przez plemiona. Równie często wykorzystuje się też produkty mineralne przede wszystkim glinkę białą, różne złoża glinowo-krzemowe i inne. Są to tylko przykłady surowców i substancji stosowanych w nowoczesnej kosmetyce, w swojej pracy skoncentruje się na kilku innych. Dążenie do piękna jest właściwe naturze ludzkiej, a skłonność do upiększania się cechuje przede wszystkim panie, które już od najdawniejszych czasów mocno przywiązywały wagę do wyglądu zewnętrznego. Nic więc dziwnego, że w jaskiniach z epoki lodowcowej znaleziono szminki do ust wykonane z barwnika roślinnego. Kosmetyka była znana od najdawniejszych czasów, chociaż nie udało się określić kto, kiedy i gdzie zaczął poprawiać swą urodę przez stosowanie kosmetyków.

Przesuszona skóra

Wiele europejskich kobiet cierpi na przesuszającą się skórę. Wiele z nas żyje w wielkich aglomeracjach, gdzie pył, kurz, suche powietrze są na porządku dziennym. Ponadto, posiadamy znikomą wiedzę na temat naturalnej pielęgnacji skóry. Przeciążamy skórę rozmaitymi produktami kosmetycznymi, często niezgodnie z ich zastosowaniem. Stosując dla przykładu krem natłuszczający w strefie T twarzy. Uroda wymaga wiedzy i regularności, o tym, co dla nas dobre i efektywne. Przesuszona skóra to jednak często spuścizna po przodkach. Jeśli mama na skórę normalną, a tata lekko tłustą, nie oznacza wcale, że suchość skóry twarzy Cię nie dotyczy. Jeśli w Twojej rodzinie, choć jedna osoba cierpi na suchość skóry, Tobie również może się to przytrafić. Jeśli już wiemy na pewno, że jesteśmy posiadaczkami suchej skóry, należy przejść do planu pielęgnacyjnego, który zaspokoi jej wymagające potrzeby. Tak, jak na wielu płaszczyznach, możemy tutaj zastosować metodę małych kroków. Otóż, z całą pewnością, przy osiąganiu odpowiedniego efektu, ważna jest regularność. Przede wszystkim, wprowadź do swojego menu na początek 1 litr czystej wody. Zamień litr herbaty na litr niegazowanej wody. Pewnym jest, że już po miesiącu zauważysz znaczną poprawę. Ponadto, stosuj kremy nawilżające, które jednocześnie nie obciążają Twojej cery. To na dobry początek powinno wystarczyć.

Skóra przetłuszczająca się

Jeśli w upalne dni, rano posmarujesz skórę twarzy cienką warstwą kremu, a do już do południa cała się świecisz, prawdopodobnie jesteś posiadaczką cery tłustej. Właścicielki skóry przetłuszczającej się, często z nieukrywaną zazdrością spoglądają na panie o cerze mieszanej, a nawet suchej. Drogie panie! Przetłuszczająca się cera niesie jednak ze sobą ogromny plus- wolniejsze starzenie się! Nie od dziś wiadomo, że cera odpowiednio natłuszczona "zużywa się" i marszczy mniej, niż cera sucha. Przejdźmy jednak do sposobu pielęgnacji. Przede wszystkim, aby wykluczyć podłoże chorobowe, warto udać się do dermatologa i równolegle- do endokrynologa. Bowiem wzmożone wydzielanie hormonów wewnętrznych może świadczyć o zaburzeniach zdrowotnych. Jeśli wykluczymy podłoże genetyczne- przyjrzyjmy się naszej skórze. Jeśli od niepamiętnych czasów męczy nas trądzik, należy przedsięwziąć działania, by wyleczyć skórę, gdyż nieodpowiednie leczenie i zła pielęgnacja, może być przyczyną ciągle powracających problemów trądzikowych. Właścicielki cery tłustej, powinny bardziej, niż właścicielki innych typów cery- zadbać o poranną rutynę. Niezwykle ważną sprawą jest tutaj oczyszczanie. Powinny zaprzyjaźnić się z takimi produktami jak: płyn micelarny, tonik, żel i peeling. Kosmetyki nisko-tłuszczowe powinny stanowić w tym przypadku bazę pielęgnacyjną.

Oleje w kosmetykach

Ekotrendy na dobre zagościły już w branżach przemysłu kosmetycznego. Znane marki doskonale wiedzą, że wprowadzając na rynek produkty na bazie olejów, zaspokajają potrzeby najbardziej wymagających konsumentek. Olej jest naturalnym kosmetykiem stosowanym od tysiącleci w różnych miejscach naszego globu. Stosowały go nie tylko cesarzowe i królowe, ale także zwykłe obywatelki. Olej doskonale odżywia i nabłyszcza włosy, nawilża skórę i spowalnia procesy starzenia. Jak widać, branża kosmetyczna bardzo zubożałaby, gdyby zignorowała jego niesamowite działanie. Uroda od zawsze budziła wiele emocji, ostatnio w branży urodowej dzieje się bardzo dużo, niektórzy mówią nawet o rewolucji kosmetycznej, która przeżywa odwrót od konserwantów i chemii, a powraca do korzeni- naturalnych składników. Oleje w kosmetykach mają rzesze wyznawczyń, a każdy nowy produkt z dodatkiem oleju jest sprawdzany i testowany pod bacznym okiem internautek; szczególnie blogerek i vlogerek. Takie marki jak Yves Rocher, Ziaja, Bielenda, Eveline Cosmetics, Nivea, Biolaven, Avon, Alpa, Lavera – to jedne z licznych marek, które wprowadziły na rynek atrakcyjne produkty z olejami w rolach głównych. Oleje w kosmetykach to bogate w witaminy i kwasy tłuszczowe dobroczynne składniki, bez których trudno sobie wyobrazić współczesną branżę kosmetyczną.

Sposoby napozbycie się łupieżu

Łupież to częsta przypadłość, z którą zmaga się wiele kobiet. Białe płatki na marynarkach i sukienkach potrafią popsuć nawet najlepszą imprezę. Po raz pierwszy, zazwyczaj spotykamy się z tym przykrym problemem ww okresie dojrzewania i niestety, nieodpowiednia pielęgnacja i liczne włosowe eksperymenty w raz z wiekiem, tylko pogarszają sytuację. Istnieje jednak szereg skutecznych sposobów na walkę z łupieżem. Apteczne propozycje, które pomagają leczyć ośnieżoną skórę głowy to: Nizoral, La Roche- Posay, Seboradin, Bioderma, Dermena, Zoxin-med, Ducray Kertyol PSO (który pomaga również w leczeniu łuszczycy i innych uciążliwych chorób skóry głowy), Tołpa Green i niezawodna marka Vichy. A co jeśli chemiczne kuracje nie pomagają? Istnieją jeszcze alternatywne metody leczenia łupieżu. Domowe sposoby, znane od lat, warto wypróbować, gdyż są najzdrowszymi sposobami na pozbycie się łupieżu. Płukanki pokrzywowe i sok z cytryny- to nieodłączni towarzysze w walce z łupieżem. Jogurt i białko kurze wraz z olejem rycynowym- łagodzą objawy chorób skóry głowy. Dobrze jest również zaopatrzyć się w organiczny czosnkowy szampon. Czosnek bowiem, jest naturalnym składnikiem wielu terapii związanych z dolegliwościami skórnymi.

Sposób na zrogowaciałe pięty

W okresie zimowym, nasze nogi i stopy, nie mówiąc już o piętach, mają długi urlop. Nie poświęcamy im zbyt dużej uwagi. Gdy jednak roztopią się pierwsze śniegi i puszczą pierwsze ody, ze zgrozą spoglądamy na wyżej wymienione części ciała i zastanawiamy się, co zrobić, by prezentowały się zdrowo i efektownie. Kto ma większe predyspozycje do rogowacenia pięt? Osoby z nadwagą, kobiety w okresie menopauzalnym, osoby z wadami postawy, osoby, które są narażone na długotrwałe stanie, np. fryzjerki. Jeszcze zimą, należy przedsięwziąć odpowiednie kroki, by wiosną cieszyć się wypielęgnowanymi stopami. Po pierwsze- należy zaopatrzyć się w dobry peeling, dopasowany do stóp. Pilniki do stóp i tarki- to również akcesoria, które na stałe powinny zagościć w łazienkowej szafce osób, której mają problem ze zrogowaciałymi piętami. Wystrzegajmy się jednak, popularyzowanych, jeszcze za PRL-u pumeksów, gdyż zawierają liczne bakterie i mogą prowadzić do rozwoju grzybicy. Niezwykle pomoce w tej przykrej dolegliwości mogą okazać się kremy, które zmiękczą i nawilżą skórę pięt, np. Dermosan, który jest źródłem wit. A- nieocenionej witamy, szeroko stosowanej w produktach kosmetycznych. Ponadto, osoba, która na poważnie chce zająć się swoim problemem, powinna przynajmniej raz na tydzień wmasowywać w stopy oliwkę.